Pan Piotr jak co dzień przemieszczał się do pracy tramwajem. Wagon, do którego wsiadł był dość zatłoczony, a wszystkie miejsca siedzące zajęte. Nasz bohater chcąc, nie chcąc musiał podróżować w postawie stojącej. Nagle pojazd gwałtownie zahamował. Mimo tego, iż pan Piotr trzymał się poręczy, na skutek silnego szarpnięcia upadł i doznał złamania nogi. Pobyt w szpitalu trwał kilka dni. Konieczna była opracja. Po zabiegu przez kilka tygodni pan Piotr był zmuszony nosić ortezę, a także przejść kilkunastotygodniową rehabilitację. Do pracy i normalnego trybu życia powrócił po 3 miesiącach rekonwalescencji. Rzekomy sprawca zdarzenia, który miał doprowadzić do awaryjnego hamowania tramwaju nie został ustalony. Postępowanie karne toczące się w przedmiocie spowodowania wypadku komunikacyjnego zostało umorzone.
Na powyższym przykładzie postaram się odpowiedzieć na pytanie czy pan Piotr ma szanse na otrzymanie odszkodowania i zadośćuczynienia oraz do kogo powinien zwrócić się ze swoimi roszczeniami.
