wtorek, 25 lipca 2017

Odszkodowanie za wypadek w tramwaju lub autobusie miejskim



Pan Piotr jak co dzień przemieszczał się do pracy tramwajem. Wagon, do którego wsiadł był dość zatłoczony, a wszystkie miejsca siedzące - zajęte.  Nasz bohater chcąc, nie chcąc musiał podróżować w postawie stojącej. Nagle pojazd gwałtownie zahamował. Mimo tego, iż pan Piotr trzymał się poręczy, na skutek silnego szarpnięcia upadł i doznał potłuczeń. Najbardziej martwił go jednak narastający ból nogi w okolicy kostki. Jak się okazało poturbowane zostały też inne osoby. Na miejsce zdarzenia została wezwana karetka pogotowia i Policja. Pan Piotr został zabrany do szpitala na prześwietlenie. Diagnoza po badaniu nie była optymistyczna - boląca noga jest poważnie złamana i wymaga zabiegu chirurgicznego. Pan Piotr spędził w szpitalu kilka dni. Po zabiegu przez kilka tygodni był zmuszony nosić ortezę, a także przejść kilkunastotygodniową rehabilitację. Pan Piotr poniósł koszty leczenia m. in. zakup ortezy, środków przeciwbólowych i przeciwzakrzepowych. Po wypadku zmagał się z bólem i dużym dyskomfortem przy wykonywaniu codziennych czynności. Do pracy i normalnego trybu życia powrócił po 3 miesiącach rekonwalescencji. Rzekomy sprawca zdarzenia, który miał doprowadzić do awaryjnego hamowania tramwaju nie został ustalony. Postępowanie karne toczące się w przedmiocie spowodowania wypadku komunikacyjnego zostało umorzone.

Na powyższym przykładzie postaram się odpowiedzieć na pytanie czy pan Piotr ma szanse na otrzymanie odszkodowania i zadośćuczynienia oraz do kogo powinien zwrócić się ze swoimi roszczeniami.

Zgodnie z art. 435. § 1 Kodeksu cywilnego "Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.

O tym, że przedsiębiorstwo transportowe stanowi przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody w rozumieniu art. 435 kc wypowiadał się już Sąd Najwyższy. Przedsiębiorstwo transportowe ponosi w tym przypadku odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę na zasadzie ryzyka, odpowiada więc co do zasady za skutki wypadku niezależnie od swojej winy (wina po stronie firmy transportowej może więc nie występować wcale).

Pan Piotr, pomimo braku ustalenia potencjalnego sprawcy wypadku, będzie więc mógł dochodzić rekompensaty za wyrządzoną szkodę. W tym celu powinien zwrócić się ze swoimi roszczeniami do przedsiębiorstwa, do którego należy tramwaj. Dla przykładu w Szczecinie (gdzie prowadzę kancelarię) byłaby to spółka Tramwaje Szczecińskie sp. z o.o.. Firma transportowa najprawdopodobniej przekazałaby zgłoszone roszczenia do ubezpieczyciela, u którego ma wykupioną polisę OC i to on ostatecznie wypłacił by panu Piotrowi żądane należności.

Należy podkreślić, że uwolnienie się od odpowiedzialności przez prowadzącego przedsiębiorstwo transportowe możliwe będzie tylko wyjątkowo, przy czym to firma transportowa będzie musiała udowodnić przed sądem, że w danym przypadku zaistniały "przesłanki wyłączające" jej odpowiedzialność, wskazane w art. 435 § 1 kc. Trzeba zaznaczyć, że wykazanie, iż do wypadku przyczyniła się swoim zachowaniem osoba trzecia a nawet sam poszkodowany, nie zwolni prowadzącego przedsiębiorstwo od odpowiedzialności za skodę, o ile nie będzie to przyczynienie wyłączne. W tym zakresie wypowiedział się m.in. Sąd Apelacyjny w Szczecinie. 

"Do zwolnienia od odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody prowadzi dowód, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wynikła wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Konieczne jest zatem wykazanie, żeby zachowanie poszkodowanego lub osoby trzeciej stanowiło wyłączną przyczynę szkody, a nadto aby było zawinione. Ustawodawca wprawdzie używa sformułowania "wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej", ale nie może być wątpliwości, że przyczyną szkody ma być nie wina, a zachowanie poszkodowanego lub osoby trzeciej. Zwolnienie od odpowiedzialności na zasadzie ryzyka związane jest bowiem ze stwierdzeniem, że szkoda nie wynikła z innych przyczyn, jak tylko z zawinionego zachowania poszkodowanego lub osoby trzeciej, a zatem pomimo tego, że miała związek z ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu, stanowi zwykłe następstwo zawinionego działania lub zaniechania poszkodowanego lub osoby trzeciej. Kiedy jednak można stwierdzić inne przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego, odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład, o jakiej mowa w art. 435 k.c. nie zostanie wyłączona."Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 26 marca 2013 r. sygn. akt: III APa 2/13

Gdyby okazało się więc, że wyłączną przyczynę wypadku komunikacyjnego stanowiło zachowanie osoby trzeciej, np. kierującego innym pojazdem mechanicznym, który wymusił pierwszeństwo prowadzącemu tramwaj, wówczas pan Piotr powinien skierować swoje roszczenia nie do przedsiębiorstwa transportowego ale bezpośrednio do sprawcy wypadku (lub jego ubezpieczyciela w ramach ubezpieczenia OC).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz